Teksty o wszystkim (Reklama: ,)

Podobnie jak wszystkie pomieszczenia w akademii, pokój Vala był mały, wilgotny i zimny. Wprawdzie młodzieniec rozpalił w kominku, ale próba zwalczenia chłodu na razie przynosiła tylko połowiczny sukces. Maris zauważyła gołe ściany; w tym pokoju nie było żadnych osobistych akcentów i drobiazgów, które świadczyłyby o charakterze lokatora. Val robił pompki na podłodze przed kominkiem. Miał goły tors; koszulę rzucił na łóżko. No? zagadnął, nie zwalniając tempa. Maris wytrzeszczyła oczy. To, co widziała, przyprawiało ją o mdłości. Plecy Vala były pokryte licznymi pręgami i cienkimi białymi bliznami, które świadczyły o tym, jak często go bito. Maris musiała odwrócić wzrok, żeby przypomnieć sobie, po co tu przyszła. Val, musimy porozmawiać oświadczyła. Młodzieniec wstał ciężko dysząc i uśmiechnął się do niej. Podaj mi moją koszulę, S'Rello polecił. O czym chcesz rozmawiać? zapytał ubierając się. Miał teraz rozpuszczone włosy, które opadały mu na ramiona rdzawą kaskadą i łagodziły surowe rysy, sprawiając, że wyglądał dużo subtelniej. Czy mogę usiąść? zagadnęła Maris. Val wskazał jej jedyne krzesło w pokoju, a gdy Maris skorzystała z zaproszenia, usiadł na taborecie w pobliżu ogniska. S'Rella przycupnęła na skraju wąskiego łóżka. Nie chcę bawić się z tobą w jakieś gierki rozpoczęła Maris. Musimy wykonać razem dużo pracy. Dlaczego myślisz, że prowadzę jakąś grę? zapytał.

(Reklama: )

odżywki ,sportowe bmw ,www.ram.net.pl

Darmowe pozycjonowanie w LINKME. Zarejestruj się za darmo i wypozycjonuj swoją stronę! Darmowe Pozycjonowanie