Teksty o wszystkim (Reklama: lotto.pl ,hotel spa )
Nigdy nie twierdziłem, że zamierzam być lotnikiem odparł Val. Mówiłem tylko, że chcę wygrać skrzydła i latać. Jego wzrok powędrował ku S'Relli. A ty, S'Rello, również nie będziesz lotnikiem, nawet gdybyś zwyciężyła. Wspomnisz moje słowa. Będziesz tym, kim byłem ja Jednoskrzydłym. To nieprawda! odezwała się rozwścieczona Maris. Nie przyszłam na świat w rodzinie lotników, a mimo to zostałam zaakceptowana. Czyżby? zagadnął Val. Uśmiechnął się ironicznie i wstał z ławy. Wybaczcie, ale powinienem już iść. Jutro muszę ćwiczyć skręcanie pod wiatr, a takie manewry wymagają maksymalnej siły. Kiedy opuścił świetlicę, Maris nachyliła się nad stołem i wzięła S'Relle za rękę, ale dziewczyna spojrzała na nią ze smutkiem i cofnęła dłoń. Ja też muszę iść oświadczyła i wstała od stołu. Po chwili Maris została sama. Pogrążyła się w rozmyślaniach i dopiero nadejście Damena sprawiło, że przypomniała sobie o resztkach posiłku na talerzu.

(Reklama: Plotki )
