Teksty o wszystkim (Reklama: kolczyki ,doskonałe wino )
Sama widzisz powiedział do S'Relli Tej nocy Maris znowu przeżywała senne koszmary, miotała się i walczyła. Po przebudzeniu stwierdziła, że jest owinięta pościelą i zlana potem. Ten majak był gorszy od poprzednich. Miała uczucie, że na skutek bezwietrznej pogody wciąż spadała i spadała, a wzlatujący na swych srebrnych skrzydłach lotnicy biernie jej się przyglądali i żaden z nich nie kwapił się z udzieleniem pomocy. Ćwiczenia odbywały się dzień w dzień. Sena zupełnie ochrypła. Coraz częściej unosiła się gniewem i komenderowała wszystkimi jak despotyczny zwierzchnik. Damen wykonywał ostrzejsze zakręty i codziennie musiał wysłuchiwać długich pouczeń na temat tego, iż powinien wykorzystywać do lotów głowę, a nie tylko ramiona. S'Rella pracowała nad startem, lądowaniem i akrobatycznymi ewolucjami, starając się, aby jej wdzięk dorównywał wytrzymałości. Sher i Leya umiały już płynnie manewrować, i latały po wiele godzin przy silnym wietrze, gdyż jeszcze brakowało im kondycji, Kerr zaś ćwiczył wszystkie elementy. Val Jednoskrzydły robił to, co chciał. Maris obserwowała go z dużej odległości, podobnie jak pozostałych zawodników, i rzadko się odzywała. Odpowiadała na jego pytania, czasami dawała rady, jeśli o nie prosił, i cały czas traktowała go z uprzejmą obojętnością.

(Reklama: allegro )
